yeskear.ct8.pl:~# /posts/26.html

Koniec bloga! (tak myślałem)
================================

Data: 23.06.2026 | Autor: yeskear | Czas czytania: 14 min

Kilka słów o tym dlaczego przez ponad pół roku nic tutaj nie wrzucałem, i co się zmieniło, oraz co aktualnie dzieje się u mnie w moim marnym życiu.


Zdjęcie główne posta
Drzewo życia
----------------------------------------------

Cóż, może zacznijmy od tego, dlaczego nic tu nie wrzucałem. To nie tak, że nie miałem czego — bardziej brakowało mi czasu i weny do pisania. Poza tym sporo teraz fotografuję. Generalnie cały ten rok (2026) jest dla mnie istnym renesansem.

Czuję, że żyję. W samym tym roku przeżyłem więcej niż przez większość swojego życia — poznałem więcej ludzi niż kiedykolwiek wcześniej, i podobnie ze zdjęciami. Zrobiłem ich wielokrotnie więcej niż w poprzednim roku.

Aktualnie fotograficznie zajmuję się głównie reportażami, a raz w tygodniu robię coś bardziej abstrakcyjnego na zajęciach ze znajomymi. W skrócie: odwiedzamy stare budynki w moim małym mieście i szukamy w nich czegoś ciekawego — jak na przykład pokazać pozornie martwą przestrzeń w interesujący sposób.

Ale reportaże lubię najbardziej i chyba za nie jestem najbardziej ceniony. W szkole wielu nauczycieli chwali moje zdjęcia za nietypowy, przejrzysty i po prostu ładny styl. Choć moim zdaniem wciąż jest tu wiele do dopracowania — jakoś jednak znudziło mi się delikatnie mówiąc wyprowadzanie innych z błędu i staram się zaakceptować, że ktoś tak sądzi, nawet jeśli ja sam jeszcze do końca tak nie uważam.

Poza fotografią zacząłem też zmieniać swoje życie w innych obszarach. Mianowicie porzuciłem swoje największe uzależnienie — od cukru. Nie jestem do tego zmuszony ani przyparty do muru, po prostu chciałem to zrobić. Niesie to ze sobą sporo korzyści: stabilniejsza energia, lepsze wyczucie smaku nawet w goryczce, zdrowsze zęby. I tu pojawia się kolejne uzależnienie, które porzuciłem — herbata. Kiedyś piłem ją nawet pięć razy dziennie, co nie jest zbyt zdrowe. Teraz piję zero herbaty, za to rano jedną kawę przelewową z migdałami lub innymi orzechami. Migdały są tu kluczowe — pozwalają wypić kawę bez gwałtownego spadku energii, a przy tym dostarczają zdrowych tłuszczów, białka, błonnika, witamin i minerałów. Przy okazji mam też naturalnie bielsze zęby, odkąd zrezygnowałem z herbaty.
Poza tym staram się codziennie rano, tuż po przebudzeniu, około siódmej, wyjść pobiegać — niedaleko, pięć do dziesięciu minut po osiedlu, żeby się rozbudzić. Za jakiś czas będę stopniowo wydłużał dystans. Do tego rozciąganie i kilka pompek, bo po długim leżeniu ciało tego potrzebuje. Staram się też ograniczać telefon i wszechobecną rozrywkę w stylu bezmyślnego scrollowania. Stawiam teraz sporo na swój rozwój, bo mam wiele marzeń do spełnienia.
A w życiu codziennym — czasu wolnego mam mało, głównie przez obowiązki i egzaminy w szkole. Gdzieś w tym gąszczu kryją się też matury za rok.

Z rzeczy, które jeszcze planuję zgłębić na własną rękę: prawo, fizyka i chemia. Prawo — bo warto je znać. Fizyka i chemia — bo są naprawdę ciekawe, zwłaszcza gdy uczy się tego, co się lubi, i potrafią sprawić, że lepiej rozumie się cały świat. Jak mawiał słynny W.W.: „Chemia to nauka o materii. Ale ja wolę postrzegać ją jako naukę o zmianach."

To dopiero początek mojej drogi. Przeżyłem już sporo ciekawych rozmów, mam swoje wady i walczę z nimi — mam nadzieję, że uda mi się z nimi uporać. Fascynujące, ile może się wydarzyć w pół roku, a ile nie mogło wydarzyć się przez całe lata. Małe decyzje, z czasem ogromne zmiany. Tzw. efekt motyla.

Poniżej kilka zdjęć — żebyście zobaczyli, co się u mnie działo, gdzie byłem i co robiłem.

Pozdrawiam
yeskear